Okazuje się, że znalezienie informatyków w Polsce to wcale niełatwe zadanie. 36 osób do zatrudnienia od zaraz, 150 studentów na rozmowach rekrutacyjnych - tyle na razie udało się osiągnąć firmie Power Media po siedemnastu spotkaniach w 12 miastach. - Szukamy najlepszych i najbardziej kreatywnych studentów - mówi prezes firmy Andrzej Parszuto.
Power Media zamierza zatrudnić około 100 osób, zarówno dla siebie jak i dla innych firm, m.in. wrocławskiego Centrum Rozwoju Oprogramowania Siemensa. - Ale wymagamy biegłego posługiwania się angielskim - dodaje programista Krzysztof Kącki, który zajmuje się także rekrutacją.
Zdarza się, że kandydaci rezygnują już po wstępnej rozmowie w języku obcym. - Nie rozumiem, jak osoby myślące serio o pracy informatyka mogą bagatelizować naukę angielskiego. Przecież mają utrudniony dostęp do wiedzy - dziwi się prezes Power Media.
Tłumaczenia najnowszych informacji potrafią dotrzeć do Polski z rocznym opóźnieniem. A wrocławska firma szuka informatyków, którzy znają nowoczesne technologie IT. I nie chodzi tu o pobieżną wiedzę na każdy temat. - Potrzebni są programiści znający konkretne języki i technologie - mówi Krzysztof Kącki.
Firma zwraca też uwagę na komunikację przyszłych pracowników, bo nad projektami IT pracują nawet kilkudziesięcioosobowe zespoły. - Czasami proszę, aby mój rozmówca wyjął gumę do żucia i mówił do mnie, a nie do blatu stołu - przyznaje Krzysztof Kącki. - Skończyły się czasy, gdy zamknięty w sobie samotnik spędzał noce przed monitorem, walcząc z wiatrakami. Początkujący informatyk zaraz po studiach może zarobić miesięcznie 2-3 tysiące złotych netto. Specjalista nawet ze średnim wykształceniem może trafić na zlecenia za 10 tysięcy złotych za miesiąc.